
RealityScan Mobile
autorstwa Epic Games International, S.à.r.l.
4,0
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Fotografia
- Oceny
- 4,0
- Cena
- Free
- Pobierz
- 500.00K
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu








Analiza autorstwa Getfullapps
RealityScan Mobile to aplikacja fotograficzna firmy Epic Games International, S.à r.l., która zamienia serię zdjęć prawdziwego przedmiotu w szczegółowy model 3D. To właśnie ta funkcja jest tutaj najważniejsza: nie chodzi o zwykłe robienie zdjęć ani szybkie nakładanie filtrów, lecz o uchwycenie obiektu z wielu stron i przygotowanie jego cyfrowej wersji. Po kilku próbach uznałem, że aplikacja ma sens przede wszystkim wtedy, gdy chcesz przenieść konkretny przedmiot do wizualizacji, projektu albo prezentacji, a nie tylko zachować jego zdjęcie w galerii.
To darmowe narzędzie dla Androida, przeznaczone dla użytkowników od PEGI 3. W sklepie widnieje jako RealityScan Mobile, a jego średnia ocena to 4,0 przy około 3,9 tysiąca ocen. Liczba instalacji przekroczyła 500 tysięcy, więc nie jest to już całkowicie niszowy eksperyment. Aktualna wersja to 1.9.0, a aplikacja działa od Androida 7.0. Sam fakt, że można zacząć bez płacenia, ułatwia sprawdzenie, czy skanowanie 3D pasuje do twojego sposobu pracy.
Jedna funkcja, która zmienia zwykłe zdjęcia w model 3D
Największą zaletą RealityScan Mobile jest możliwość tworzenia bardzo szczegółowych modeli 3D z rzeczywistych obiektów. W praktyce telefon staje się aparatem do dokumentowania przedmiotu z wielu kierunków. Zamiast wybierać jedno najlepsze ujęcie, zbierasz serię fotografii, które razem opisują kształt, powierzchnię i proporcje obiektu.
To ważna różnica w porównaniu ze zwykłą aplikacją aparatu. Zdjęcie pokazuje przedmiot z jednej perspektywy. Model 3D ma być użyteczny także wtedy, gdy odbiorca chce obejrzeć jego bok, tył, górę albo nierówności. Właśnie dlatego rezultat zależy nie tylko od jakości telefonu, ale też od tego, jak poruszasz się wokół obiektu i czy dostarczasz aplikacji wystarczająco spójny materiał.
W mojej ocenie RealityScan Mobile najlepiej traktować jako narzędzie do fotogrametrycznego przechwytywania obiektów, a nie jako magiczny skaner, który naprawi każde zdjęcie. Jeśli przedmiot jest dobrze widoczny, ma rozpoznawalne szczegóły i można go spokojnie obejść, aplikacja potrafi być bardzo praktyczna. Jeżeli natomiast fotografujesz błyszczący, przezroczysty albo poruszający się obiekt, zadanie staje się znacznie trudniejsze.
To podejście sprawdza się przy dokumentowaniu dekoracji, małych elementów wyposażenia, rekwizytów, figurek, fragmentów otoczenia czy przedmiotów, które chcesz później pokazać z każdej strony. Model może być ciekawszy niż zestaw kilkunastu zdjęć, bo pozwala zachować ogólną formę obiektu w sposób bardziej przestrzenny. Jednocześnie nie zastępuje automatycznie profesjonalnego skanera, gdy potrzebujesz precyzji technicznej albo idealnie czystej geometrii.
Co naprawdę decyduje o jakości skanu
Najważniejsza nie jest sama liczba zdjęć, lecz ich spójność. Podczas testowania zwracałem uwagę na to, czy kolejne ujęcia pokazują te same fragmenty przedmiotu z lekko zmienionej perspektywy. Gwałtowne przeskakiwanie z jednego miejsca w drugie utrudnia połączenie materiału. Lepiej poruszać się powoli, utrzymywać podobną odległość i regularnie obejść obiekt dookoła.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Dobrym zwyczajem jest rozpoczęcie od pełnego obrotu wokół przedmiotu na jednej wysokości. Dopiero potem warto zmienić poziom i sfotografować górne partie oraz miejsca, które wcześniej były zasłonięte. Taki workflow daje aplikacji więcej wspólnych punktów odniesienia. To jedna z tych praktycznych różnic, których nie widać w krótkim opisie sklepowym, a które mają większy wpływ na wynik niż samo naciskanie przycisku rozpoczęcia.
Warto też przygotować scenę. Jednolity, spokojny fragment otoczenia pomaga skupić uwagę na skanowanym przedmiocie, ale całkowicie pusty i pozbawiony szczegółów kadr nie zawsze jest idealny, bo aplikacja potrzebuje punktów, po których może rozpoznać zmianę położenia. Z drugiej strony zbyt dużo przypadkowych elementów w tle może utrudnić późniejsze odczytanie modelu. Najlepszy kompromis to stabilne miejsce, dobre światło i tło, które nie konkuruje z obiektem.
Największy błąd początkujących polega na traktowaniu skanowania jak panoramy. Przy panoramie wystarczy płynny obrót aparatu. Tutaj trzeba myśleć o całej bryle: o powierzchniach niewidocznych z pierwszego miejsca, o zakamarkach i o tym, czy każdy fragment ma odpowiednie pokrycie na sąsiednich zdjęciach.
Jak podejść do pierwszego modelu
Na pierwszy test wybrałbym przedmiot matowy, nieruchomy i niezbyt skomplikowany. Dobrze sprawdzi się solidna dekoracja, pudełko z wyraźnymi krawędziami albo przedmiot o wyraźnej fakturze. Nie zaczynałbym od szkła, chromu, czarnego połysku ani cienkich, delikatnych elementów. Takie powierzchnie słabo zachowują stały wygląd między ujęciami, a zmienne odbicia mogą wprowadzać aplikację w błąd.
Przed rozpoczęciem warto usunąć z otoczenia rzeczy, które mogą zasłaniać obiekt. Jeśli przedmiot można bezpiecznie obrócić, czasem łatwiej skanować go na stabilnym podwyższeniu niż chodzić wokół niego z telefonem trzymanym bardzo nisko. Trzeba jednak pamiętać o spodzie: jeśli nie da się go zobaczyć, model w tym miejscu może być niepełny albo wymagać późniejszego zaakceptowania jako kompromisu.
Podczas ruchu trzymałbym telefon możliwie stabilnie i unikał nagłych zmian odległości. Nie chodzi o profesjonalny statyw, tylko o spokojne tempo i świadome kadrowanie. Warto również sprawdzać, czy obiekt nie został częściowo zasłonięty przez rękę, cień albo element sceny. Jedno pominięte miejsce może później wyglądać jak dziura lub zniekształcenie.
Jeśli pierwszy rezultat nie jest dobry, nie oznacza to od razu, że aplikacja zawiodła. Często łatwiej poprawić sposób fotografowania niż szukać ustawienia, które naprawi źle zebrany materiał. To istotna cecha RealityScan Mobile: aplikacja upraszcza proces tworzenia modelu, ale nadal wymaga od użytkownika podstawowej kontroli nad światłem, ruchem i wyborem obiektu.
Najlepszy codzienny scenariusz
Wyobraź sobie, że chcesz pokazać znajomemu starą lampę, rzeźbę albo nietypowy element wyposażenia, ale zwykłe zdjęcia nie oddają jej kształtu. Ustawiasz przedmiot w spokojnym miejscu, obchodzisz go telefonem, a następnie tworzysz przestrzenny zapis, który można oglądać z różnych stron. W takim scenariuszu aplikacja jest bardziej użyteczna niż galeria pełna zdjęć wykonanych z przypadkowych kątów.
Podobnie widzę ją przy przygotowywaniu wizualizacji wnętrza. Jeśli chcesz zachować wygląd konkretnego mebla lub dekoracji przed zmianą aranżacji, model może być wygodnym punktem odniesienia. Nie traktowałbym go jako dokumentacji z dokładnością pomiarową, ale jako przestrzenny zapis wyglądu i formy. To wystarczy do dyskusji nad układem, prezentacji pomysłu albo porównania kilku elementów.
Interesujący jest też scenariusz dla twórców, którzy pracują z obiektami fizycznymi. Rekwizyt, fragment scenografii czy mały element kolekcji można zachować w bardziej elastycznej postaci niż na zdjęciu. Największą wartość daje tu możliwość obejrzenia przedmiotu z wielu stron bez ponownego ustawiania go przed aparatem.
Nie używałbym jednak aplikacji jako jedynego narzędzia do inwentaryzacji rzeczy, których dokładne wymiary mają znaczenie. Model z fotografii może wyglądać przekonująco, ale atrakcyjny wygląd nie jest tym samym co techniczna dokładność. Do projektu wymagającego precyzyjnych wymiarów lepsze będzie rozwiązanie przeznaczone do pomiarów lub profesjonalnego skanowania.
Gdzie pojawia się tarcie
Największe ograniczenie wynika z samej natury fotografii. Powierzchnie przezroczyste, lustrzane i bardzo błyszczące zmieniają wygląd zależnie od kąta, więc kolejne ujęcia mogą nie pasować do siebie tak dobrze, jak w przypadku matowego materiału. Podobny problem dotyczy jednolitych powierzchni bez wyraźnej faktury. Aplikacja ma wtedy mniej informacji, na których może oprzeć rekonstrukcję.
Trudne bywają również cienkie krawędzie, wystające włosy, liście poruszane wiatrem i obiekty, które nie pozostają idealnie nieruchome. Jeśli skanujesz coś na zewnątrz, zmienne światło i ruch otoczenia mogą dodatkowo pogorszyć spójność. Z tego powodu bardziej przewidywalne rezultaty uzyskuje się przy spokojnym, kontrolowanym ustawieniu niż podczas spontanicznego spaceru.
Trzeba także zaakceptować, że dobry model wymaga czasu i powtórek. Pierwsza próba może służyć nauce: sprawdzasz, które miejsca zostały pominięte, gdzie telefon był zbyt blisko i czy światło nie tworzyło mocnych refleksów. Osoba oczekująca natychmiastowego efektu po jednym zdjęciu może poczuć rozczarowanie, bo ta aplikacja nie działa jak zwykły aparat z automatycznym retuszem.
Ważny jest też wybór urządzenia. RealityScan Mobile działa na Androidzie od wersji 7.0, ale sama zgodność systemowa nie gwarantuje identycznego komfortu na każdym telefonie. Skanowanie wielu ujęć i praca z przestrzennym rezultatem mogą być bardziej wygodne na nowszym sprzęcie z dobrym aparatem i wystarczającą ilością wolnego miejsca. Przed większym projektem zrobiłbym krótki test na prostym przedmiocie, zamiast od razu planować długą sesję.
Nie nazwałbym tych ograniczeń wadą dyskwalifikującą aplikację. Są raczej przypomnieniem, że RealityScan Mobile automatyzuje obliczeniową część procesu, ale nie usuwa zasad fotografowania. Jeśli podejdziesz do niego jak do narzędzia wymagającego przygotowania, łatwiej ocenisz, kiedy warto powtórzyć ujęcia, a kiedy wybrać inną metodę.
Dla kogo ta aplikacja ma najwięcej sensu
Najwięcej zyskają osoby, które chcą szybko eksperymentować z modelami 3D z realnych przedmiotów, ale nie mają specjalistycznego skanera. To dobry punkt wejścia dla hobbystów, twórców wizualizacji, osób dokumentujących kolekcje oraz użytkowników, którzy chcą zachować przestrzenny wygląd interesującego obiektu. Darmowy dostęp obniża próg rozpoczęcia, więc można sprawdzić metodę bez wcześniejszego inwestowania w dodatkowy sprzęt.
Aplikacja może spodobać się także tym, którzy myślą obrazem przestrzennym, a nie tylko fotografią. Jeżeli zwykłe zdjęcia wydają ci się zbyt płaskie do pokazania formy przedmiotu, tutaj dostajesz zupełnie inny sposób prezentacji. Trzeba jednak lubić spokojną pracę i poprawianie procesu, bo najlepsze efekty wynikają z uważnego przejścia wokół obiektu, a nie z przypadkowego machania telefonem.
Doświadczeni użytkownicy mogą potraktować RealityScan Mobile jako szybkie narzędzie do szkicowania pomysłu. Nie zawsze potrzebujesz finalnego modelu o jakości produkcyjnej. Czasem wystarczy przestrzenny zapis, który pomoże ocenić proporcje, zaplanować scenę albo porozmawiać z kimś o kształcie przedmiotu. W takich sytuacjach szybkość i dostępność są ważniejsze niż perfekcyjne wykończenie.
Odradziłbym ją osobom, które oczekują dokładnego skanowania technicznego, bezbłędnej obsługi trudnych materiałów albo rezultatu bez żadnego przygotowania. Jeśli twoim celem jest tylko zrobienie atrakcyjnego zdjęcia, zwykła aplikacja aparatu będzie prostsza. Jeśli natomiast potrzebujesz precyzyjnego modelu do zastosowania inżynierskiego, lepiej od początku sięgnąć po sprzęt i oprogramowanie stworzone z myślą o pomiarach.
Jak wypada na tle zwykłych alternatyw
W porównaniu z aparatem systemowym RealityScan Mobile wymaga więcej pracy, ale daje znacznie bogatszy rezultat dla obiektów, które chcesz oglądać z każdej strony. Aparat wygrywa szybkością i przewidywalnością pojedynczego ujęcia. RealityScan Mobile wygrywa wtedy, gdy jedna fotografia nie wystarcza do pokazania bryły.
W porównaniu z ręcznym modelowaniem 3D aplikacja oszczędza czas na odtwarzaniu nieregularnych kształtów. Nie musisz od początku budować całej geometrii własnymi rękami. Z drugiej strony ręczne modelowanie daje większą kontrolę nad czystością siatki, proporcjami i poprawianiem miejsc, których fotografia nie uchwyciła. Dlatego oba podejścia mogą się uzupełniać: aplikacja jako szybki punkt wyjścia, a ręczna praca jako sposób na dopracowanie wyniku.
Wobec profesjonalnego skanera telefon jest rozwiązaniem bardziej dostępnym i łatwiejszym do wypróbowania, ale nie zapewnia takiej samej kontroli nad trudnymi powierzchniami ani wymaganiami technicznymi. Dla hobbysty ta różnica może być akceptowalna. Dla osoby przygotowującej model do precyzyjnej produkcji będzie prawdopodobnie kluczowa.
Połączenie z siecią a przebieg pracy
Przy aplikacji, która prowadzi od fotografowania do przestrzennego rezultatu, warto oddzielić samo przygotowanie ujęć od momentów, w których potrzebne jest przetwarzanie lub przekazanie pracy dalej. Nie zakładałbym, że każda część procesu zadziała bez połączenia z internetem. Przed wyjściem w teren sprawdziłbym, czy aplikacja otwiera się poprawnie i czy można rozpocząć sesję w miejscu, w którym planuję fotografować.
To ma znaczenie choćby przy dokumentowaniu przedmiotu w warsztacie, piwnicy albo na zewnątrz, gdzie zasięg może być słabszy. Rozsądnie jest wtedy wykonać krótki test wcześniej, zamiast odkrywać ograniczenie dopiero po przygotowaniu całej sceny. W pracy nad pojedynczym modelem najgorsza jest niepewność, czy materiał został zachowany, dlatego po sesji warto upewnić się, że rezultat jest dostępny, zanim usunie się zdjęcia lub rozłoży ustawienie.
Telefon w terenie i w domu
Mobilność jest atutem, ale nie oznacza, że każde miejsce nadaje się do skanowania. W domu łatwiej kontrolować oświetlenie, tło i nieruchomość przedmiotu. W plenerze dochodzą cienie przesuwane przez słońce, wiatr oraz osoby przechodzące w tle. Jeśli zależy mi na powtarzalnym wyniku, wybieram spokojne miejsce i porę, gdy światło nie zmienia się gwałtownie.
Praktyczny kompromis to przygotować obiekt w domu, a telefon trzymać w wygodnej pozycji, zamiast próbować skanować go w biegu. Dłuższe obchodzenie przedmiotu z wyciągniętą ręką męczy i sprzyja zmianom odległości. Przy wyższych obiektach lepiej zaplanować osobne przejścia na różnych poziomach, niż próbować sięgać nad nimi w niewygodny sposób.
Co zrobić, gdy sesja nie idzie po myśli
Gdy ujęcia zaczynają wyglądać niespójnie, nie kontynuowałbym bezrefleksyjnie kolejnych okrążeń. Zatrzymałbym się i sprawdził, czy obiekt nadal jest nieruchomy, czy światło nie zmieniło się znacząco i czy kolejne kadry zachodzą na siebie. Jeśli problemem jest refleks albo zasłonięty fragment, poprawienie ustawienia sceny i ponowne przejście może być skuteczniejsze niż dokładanie przypadkowych fotografii.
Warto też rozróżnić błąd materiału od ograniczenia samego obiektu. Jeżeli model gubi jednolitą, błyszczącą powierzchnię, zmiana tempa ruchu może nie wystarczyć. Wtedy lepiej uznać, że fotografia nie daje dobrych warunków do rekonstrukcji, i wybrać prostszy przedmiot albo inną metodę. Taka decyzja oszczędza czas i pomaga nie przypisywać aplikacji problemu, który wynika z właściwości fotografowanego materiału.
Rozsądne podejście do materiału i połączenia
Sesja wieloujęciowa oznacza więcej materiału niż pojedyncze zdjęcie, więc przed rozpoczęciem większego zadania sprawdziłbym wolne miejsce w telefonie. Nie warto fotografować każdej powierzchni z wielu niemal identycznych kątów: powtórzenia nie zastąpią przemyślanego pokrycia bryły, a uporządkowane przejścia ułatwiają późniejszą ocenę, czy czegoś brakuje.
Jeśli połączenie jest niestabilne, nie planowałbym ważnej pracy na ostatnią chwilę ani w miejscu, z którego nie mogę wygodnie wrócić do obiektu. Najpierw przetestowałbym prosty model w zwykłych warunkach, a dopiero potem zabrał aplikację do mniej przewidywalnego otoczenia. To nie usuwa ograniczeń sieci, ale daje jasność, na których etapach własnego procesu muszę mieć stabilny dostęp.
Moja ocena po pracy z aplikacją
RealityScan Mobile poleciłbym jako darmowy sposób na wejście w tworzenie modeli 3D z fotografowanych obiektów. Najbardziej przekonuje mnie nie obietnica automatyzacji, lecz praktyczny efekt: telefon może zachować przestrzenny charakter rzeczy, której nie da się dobrze opisać jednym zdjęciem. To funkcja konkretna, przydatna i łatwa do przetestowania bez dużego ryzyka.
Jednocześnie warto mieć realistyczne oczekiwania. Rezultat zależy od materiału, światła, stabilności obiektu i jakości przejścia wokół niego. Osoba, która poświęci chwilę na przygotowanie sceny i wykona spójny zestaw ujęć, ma znacznie większą szansę na udany model niż ktoś, kto liczy na automatyczne naprawienie przypadkowych fotografii.
Epic Games International, S.à r.l. umieściło to narzędzie w kategorii fotografii, ale jego zastosowanie wykracza poza klasyczne zdjęcia. Właśnie dlatego widzę w nim ciekawą propozycję dla osób zainteresowanych wizualizacją, dokumentowaniem i cyfrowym zachowaniem fizycznych przedmiotów. Przy ocenie 4,0 i ponad pół milionie instalacji łatwo znaleźć powód, by dać mu szansę, zwłaszcza że pobranie nic nie kosztuje.
Moja końcowa rada jest prosta: zacznij od matowego, nieruchomego przedmiotu, pracuj powoli, obejdź go na kilku wysokościach i nie oceniaj aplikacji po pierwszej nieudanej próbie. Jeśli zależy ci na szybkich zdjęciach albo pomiarowej dokładności, wybierz inne narzędzie. Jeśli chcesz sprawdzić, jak zwykły telefon radzi sobie z odtwarzaniem realnych kształtów w 3D, RealityScan Mobile jest jednym z ciekawszych eksperymentów, które możesz wykonać samodzielnie.
Zalety
- Szybkie tworzenie modeli 3D bez specjalistycznego sprzętu.
- Automatyczne wskazówki pomagają uzyskać lepsze pokrycie obiektu.
- Możliwość wykorzystania zdjęć wykonanych wcześniej w galerii.
- Wygodne udostępnianie modeli za pomocą linku.
- Przydatne narzędzie do wizualizacji produktów, miejsc i projektów.
Wady
- Skanowanie większych obiektów wymaga dużo wolnego miejsca w pamięci.
- Wynik może zawierać artefakty przy błyszczących lub jednolitych powierzchniach.
- Proces skanowania szybko zużywa baterię telefonu.
- Eksport i przetwarzanie modeli mogą wymagać stabilnego internetu.
- Nie wszystkie funkcje działają równie dobrze na starszych urządzeniach.
Często zadawane pytania dotyczące RealityScan Mobile
Czym jest RealityScan Mobile i do czego służy?
RealityScan Mobile to aplikacja do tworzenia modeli 3D na podstawie zdjęć wykonanych smartfonem lub tabletem. Użytkownik fotografuje obiekt z różnych stron, a aplikacja analizuje obrazy i rekonstruuje jego cyfrową wersję. Narzędzie może przydać się twórcom gier, projektantom, artystom 3D, architektom oraz osobom przygotowującym wizualizacje. Efekt zależy przede wszystkim od jakości zdjęć, oświetlenia i rodzaju skanowanego obiektu.
Czy RealityScan Mobile działa na każdym telefonie z Androidem lub iPhonie?
Nie każdy telefon zapewnia takie same możliwości. Aplikacja wymaga kompatybilnego systemu, odpowiedniej wydajności oraz dostępu do aparatu i pamięci urządzenia. Na nowszych smartfonach skanowanie zwykle działa płynniej, a podgląd modelu jest bardziej komfortowy. Przed instalacją warto sprawdzić wymagania w Google Play lub App Store, ponieważ starsze urządzenia mogą nie być obsługiwane albo mogą działać wolniej podczas przetwarzania.
Jak przygotować obiekt i otoczenie do skanowania w RealityScan Mobile?
Najlepsze rezultaty uzyskuje się przy równomiernym, rozproszonym oświetleniu, bez ostrych cieni i odblasków. Obiekt powinien być nieruchomy, a tło możliwie stabilne i pozbawione dużej liczby powtarzalnych wzorów. Podczas fotografowania należy poruszać się spokojnie wokół przedmiotu i wykonywać wyraźne zdjęcia z różnych wysokości oraz kątów. Przezroczyste, bardzo błyszczące lub jednolite powierzchnie mogą być trudniejsze do poprawnego odwzorowania.
Czy korzystanie z RealityScan Mobile jest bezpłatne?
Podstawowe korzystanie z aplikacji może być dostępne bez opłat, jednak zakres funkcji, limity projektów, opcje eksportu lub integracje z innymi usługami mogą zależeć od aktualnego modelu aplikacji i warunków konta. Przed rozpoczęciem pracy warto sprawdzić informacje na stronie aplikacji oraz ewentualne zakupy w aplikacji. Należy również pamiętać, że przesyłanie projektów do chmury może zużywać transfer danych i wymagać zalogowania.
Czy modele utworzone w RealityScan Mobile można eksportować i wykorzystywać w innych projektach?
Aplikacja jest przeznaczona do tworzenia modeli, które mogą być dalej wykorzystywane w pracy 3D, ale dostępne formaty, limity oraz sposób eksportu mogą zależeć od wersji programu i połączonego konta. Przed skanowaniem warto sprawdzić, czy wybrany format będzie zgodny z używanym silnikiem gry, programem graficznym lub narzędziem CAD. Należy także zwrócić uwagę na prawa do fotografowanych obiektów oraz zasady udostępniania gotowych modeli.
RealityScan Mobile
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu realityscan-feedback@epicgames.com, odwiedź stronę https://www.unrealengine.com/en-US/realityscan lub zapoznaj się z jego https://www.epicgames.com/site/en-US/privacypolicy.













